Czym jest dystrybucja muzyki?
Dystrybucja muzyki to inaczej sprzedaż, udostępnianie materiałów muzycznych szerokiemu gronu odbiorców. dystrybucja muzyki - rodzaje
Zmiany na rynku muzycznym
Dawniej, podstawowym źródłem promocji muzyki, było radio, prasa i telewizja. Te trzy środki przekazu decydowały o tym, jaka muzyka będzie emitowana oraz o których zespołach będzie można przeczytać w prasie. Mogły one wybierać spośród tych artystów, którzy byli polecani przez wytwórnie fonograficzne. W filmach często pojawiały się wątki audycji radiowych, odtwarzających utwory różnych wykonawców. Wielu dziś znanych osobistości korzystało z tego sposobu rozpowszechniania muzyki.

Jak zmieniał się rynek muzyczny?

Z biegiem czasu, popularne stały się płyty winylowe. W 1984 roku w USA, rynek muzyczny zdominowały kasety magnetofonowe. Pod koniec lat 90-tych, dużą popularnością cieszyły się płyty CD, które w 2003 roku stanowiły ponad 95% sprzedawanych wydań. W roku 1999 pojawił się Napster, który w znacznie przyczynił się do zmian w procesie produkcji, dystrybucji oraz wykorzystywania materiałów muzycznych. Zwiększył on dostęp do muzyki na poziomie międzynarodowym. Dał również młodym artystom możliwość zaprezentowania swojej twórczości. W ciągu ostatnich dwudziestu lat fizyczne nośniki zastąpiło pobieranie muzyki w postaci plików MP3, a następnie możliwość kupowania płyt w sklepach z muzyką cyfrową oraz korzystania z platform streamingowych. W nowoczesnych urządzeniach multimedialnych nie ma już nawet wejść na płyty CD.

Kiedy tylko muzyka pojawiła się w sieci, dużym problemem stało się piractwo. Wiele osób bezprawnie pobierało muzykę, nie wnosząc przy tym żadnej opłaty. Dostępność muzyki w platformach strumieniowych sprawiła, że skala piractwa uległa zmniejszeniu. Innymi słowy, piractwo przestało się opłacać. Także darmowe, nieautoryzowane serwisy są w dzisiejszych czasach szybko eliminowane.

Cyfrowa dystrybucja muzyki sprawiła, że zmienił się sposób jej pozyskiwania. Na początku dominującą rolę odgrywała sprzedaż plików MP3, dzisiaj zaś zdecydowaną przewagę ma streaming.

Zmiany w modelu dystrybucji muzyki

Tradycyjne wytwórnie płytowe pobierały zaliczki za nagrany singiel lub album. Pomagały artystom w znalezieniu studia do nagrań oraz w nagrywaniu muzyki. Zapewniały im wsparcie podczas tras koncertowych. Drukowały plakaty, wysyłały je na koncerty oraz umieszczały banery reklamowe. Zapewniały promocję w stacjach radiowych i telewizyjnych, zatrudniały również publicystów. Płaciły za produkowanie płyt, dostarczanie ich do sprzedaży podczas koncertów, a także za sesje zdjęciowe zespołów. Wytwórnie płytowe sprzedawały muzykę do sklepów za pośrednictwem dystrybutora. Do jego zadań w tradycyjnym modelu (dystrybutora fizycznego) należało m.in. zbieranie, pakowanie i wysyłanie zamówień. Dystrybutor miał pracowników, którzy zajmowali się magazynem oraz sprzedażą krajową. Zajmował się naprawą uszkodzonych płyt CD, aby mogły zostać sprzedane. Płacił również za reklamę w sklepach oraz wysyłał katalogi. Dawał artystom gwarancję otrzymania zapłaty, nawet w przypadku nieotrzymania należności za sprzedaż płyt w sklepie.

Nie wszystkie płyty znajdowały swoje miejsce na półkach. Wiele z nich pozostawało w magazynach. Pojawienie się sklepów cyfrowych, jak np. eMusic, czy iTunes, rozwiązało ten problem. Sklepy te dysponują nieograniczonymi wirtualnymi zapasami na serwerach. Łatwo można w nich znaleźć i pobrać dany album. Co więcej, pozostaje on nadal dostępny dla innych klientów.

W dzisiejszych czasach niezależny artysta ma szansę osiągnięcia sukcesu na poziomie międzynarodowym bez wsparcia wytwórni fonograficznej. Przykładem jest Chance the Rapper, który podczas Wieczornej Gali 59 Nagród Grammy z lutego 2017 roku, nie mając żadnego supportu ani labelu, otrzymał prestiżową nominację oraz nagrodę za najlepszy album hip-hopowy, wygrywając jednocześnie z Drake’iem, czy Kayne Westem.

Z biegiem lat, powstały tzw. agregatory, czyli firmy, które oferują artystom możliwość sprzedaży muzyki do sklepów cyfrowych. Podobnie jak wytwórnia płytowa, przez pewien czas mają oni kontrolę nad nagraniami (zwykle jest to od 3 do 5 lat). Podobnie jak fizyczni dystrybutorzy, agregatorzy pobierają pewien procent od sprzedaży muzyki danego artysty.

Nowe technologie sprawiły, że zarówno wytwórnie, jak i artyści mogą udostępniać swoją muzykę w serwisach streamingowych, które są dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Nie muszą przy tym rezygnować z praw do swoich utworów dni z dochodów ze sprzedawanej muzyki. Prekursorem tego (nowego) modelu był TuneCore.

Znaczenie nośników fizycznych w dzisiejszych czasach

Dawniej posiadanie własnej kolekcji płyt bądź kaset pozwalało na relaksowanie się przy ulubionej muzyce. W dobie portali streamingowych nie potrzeba już do tego nośników fizycznych. Wiele osób w Polsce kupuje płyty w celach kolekcjonerskich, często nawet nie rozpakowując ich. Jednak, by posłuchać muzyki, sięga do serwisów streamingowych.

Ewolucja rynku muzycznego przebiega w bardzo szybkim tempie. Z roku na rok serwisy streamingowe cieszą się coraz większą popularnością, co wiąże się ze spadkiem sprzedaży nośników fizycznych. Co prawda, notuje się wzrost sprzedaży płyt winylowych, czy kaset magnetofonowych, jednak na rynku muzycznym niewiele to zmienia.

Kolekcjonowanie płyt winylowych już dawniej było dosyć kosztownym hobby. W dzisiejszych czasach jest wręcz prestiżowe. Wyprodukowanie płyty winylowej wymaga coraz większych nakładów finansowych i zajmuje więcej czasu. W niektórych gatunkach, jak np. w rapie czy muzyce klubowej, płyty winylowe wciąż funkcjonują zarówno jako nośnik dźwięku, jak i instrument. Weteran polskiego ruchu wydawniczego Janusz Mucha, będący przedstawicielem zielonogórskiej wytwórni Gustaff Records, przy pomocy urządzenia do wycinania płyt, własnoręcznie produkuje limitowane płyty lathe-cut. Są to płyty wycinane w czasie rzeczywistym, co oznacza, że muszą one zostać przesłuchane kilkadziesiąt razy. Nakłady tych płyt są limitowane i wydawane pod szyldem Don’t Sit On My Vinyl! Metoda ta stanowi przeciwieństwo umieszczania plików w serwerach streamingowych w nieograniczonej ilości.

Zespoły hip-hopowe często wydają płyty CD, także w wersji deluxe. Taka wersja oprócz samej płyty zawiera plakaty, czapki, koszulki, naklejki, a nawet skarpetki. Na takiej płycie można znaleźć utwory, które są niedostępne w serwisach streamingowych, choć zdarza się, że po pewnym czasie pojawiają się one w wersji online.

W ciągu ostatnich 10 lat w Polsce wydano bardzo mało płyt CD. Wielu młodych twórców nie jest zainteresowanych wydawaniem muzyki w tej właśnie postaci. Tworzone utwory powstają przy pomocy różnych środków intermedialnych, a płyta CD nie jest w stanie oddać ich jakości.

Analizy rynku muzycznego

W 2009 roku dominowała dystrybucja muzyki na fizycznych nośnikach w postaci płyt CD i płyt winylowych. Niewiele ponad jedną trzecią zysków ze sprzedaży stanowiło pobieranie cyfrowe, streaming zaś uplasował się na poziomie jednej dwudziestej części zysków. Z biegiem lat porządek ten uległ ogromnej zmianie.

Według badań IFPI (International of the Phonographic Industry - organizacji non-profit, która reprezentuje interesy przemysłu muzycznego z całego świata) przedstawionych w raporcie Recording Industry in Numbers na 2012 rok, wynika, że w tym właśnie roku przemysł muzyczny po raz pierwszy od 1999 roku, zanotował niewielki wzrost w postaci 0,2%. Przyczyniła się do tego dystrybucja cyfrowa, która wygenerowała zysk na poziomie 35%, z czego dominującą częścią była sprzedaż muzyki w sklepie iTunes. Jedną piątą z tego stanowiła zaś jej sprzedaż w serwisach streamingowych.

Badania przeprowadzone przez IFPI wskazują, że w roku 2014, przychody ze sprzedaży muzyki wynosiły 14 milionów dolarów, czyli prawie o 10 milionów dolarów mniej niż 15 lat wcześniej. Był to największy spadek w tej branży. W pierwszym dziesięcioleciu lat dwutysięcznych, o ponad 60% spadła sprzedaż muzyki na nośnikach fizycznych. Sprzedaż muzyki cyfrowej wzrosła zaś od 0 do 4 milionów dolarów.

Według IFPI, w 2018 roku, zyski ze sprzedaży streamingu w amerykańskim przemyśle muzycznym wynosiły 75%. W roku 2019 wzrosły do 79%. Wzrosła również ilość płatnych subskrybentów, która w 2018 roku wynosiła 46,9 milionów, a w 2019 roku - 60,4 milionów. Sprzedaż nośników fizycznych w 2018 roku wynosiła 12%, w 2019 zaś tylko 10%. Sprzedaż plików do pobrania w 2018 roku uplasowała się na poziomie 11%, natomiast w 2019 roku spadła do 8%.

W 2020 roku przychody z usług strumieniowania muzyki stanowiły 62% całkowitej sprzedaży w branży muzycznej. Z badań IFPI wynika, iż do końca tego roku aż 443 miliony odbiorców korzystało z płatnych subskrypcji serwisów streamingowych. W tym też roku światowe przychody z nagrań muzycznych wyniosły 21,6 miliardów dolarów. W porównaniu do roku 2019 wzrosły one o 7,4%. Jednocześnie był to szósty rok z rzędu, w którym odnotowano wzrost po prawie dwudziestu latach stopniowego spadku.

Pojawienie się serwisów streamingowych i ich rozpowszechnienie sprawiło, że sytuacja na rynku muzycznym uległa poprawie. Rynek ten cały czas się zmienia, co nie pozostaje bez wpływu na wielość usług, jakie oferują wytwórnie muzyczne, a także na ich współpracę z wieloma artystami. Internet, stając się nowym kanałem dystrybucji muzyki, przyczynił się do spadku sprzedaży nośników fizycznych. Zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki RIAA (Recording Industry Association of America) w 2020 roku odnotowało spadek sprzedaży albumów CD w USA aż o 97% od roku 2000. Firma Statista przeprowadziła analizę rynku muzycznego, z której wynika, że w tym też roku w Stanach Zjednoczonych sprzedano 31,6 milionów albumów CD. Jest to mniej niż 4% przychodów branży muzycznej.

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii przez British Phonographic Industry w 2021 roku, wskazują na podobne tendencje. Odnotowano 12% spadek sprzedaży płyt CD, mimo premierowych wydań Eda Sheerana, ABBY czy Adele na tych nośnikach. Sprzedaż płyt winylowych wzrosła zaś do 10%, co stanowi najwyższy wzrost sprzedaży tego nośnika od 30 lat. W tym samym roku sprzedaż muzyki w postaci streamingu wzrosła o 25% i utrzymuje się na poziomie 83%.
Dystrybucja muzyki w serwisach streamingowych i sklepach cyfrowych
Serwisy streamingowe są platformami, które pozwalają na odtwarzanie muzyki bez konieczności pobierania ich na dysk komputera, czy telefonu. Potrzebne jest do tego jedynie połączenie z Internetem. Obecne portale streamingowe działają w sposób całkowicie legalny oraz płatny. Ich atutem jest to, że za niewielką opłatą (np. konto Premium w Spotify kosztuje 19,99 zł) można uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich nagrań, które są w nich zgromadzone. dystrybucja muzyki - streaming Celem każdego twórcy jest dotarcie z muzyką do jak najszerszego grona odbiorców. Cieszące się dużym zainteresowaniem serwisy streamingowe, pomagają artystom w realizacji tego celu. Wymaga to jednak zapoznania się ze specyfiką poszczególnych platform, z których każda ma swoje standardy. Szczególną uwagę należy zwrócić na zasady dotyczące widoczności i optymalizacji zamieszczanych na nich treści.

Twórcy, którzy chcą się podzielić swoją muzyką z szerszym gronem odbiorców, zwykle zaczynają od umieszczenia jej w serwisach takich jak SoundCloud lub YouTube. Później zaś decydują się na umieszczenie swojej twórczości w serwisach streamingowych i w sklepach cyfrowych, zwiększając tym samym jej dostępność. Nie wszyscy artyści stawiają sobie za cel osiągnięcie korzyści finansowych, choć warto zauważyć, że w Polsce głównym źródłem zarobków w przemyśle muzycznym, jest właśnie streaming.

Serwisy streamingowe za niewielką opłatą, zapewniają użytkownikom nielimitowany dostęp do całego katalogu nagrań, jakie są w nim zgromadzone. Można więc słuchać muzyki w dowolnym miejscu i na każdym urządzeniu, które ma dostęp do internetu. Ponadto platformy te wyposażone są w warte miliony narzędzia big data, które śledzą, jakiej muzyki słucha dany odbiorca, po czym proponują mu posłuchanie utworów lub albumów innych wykonawców z podobnego gatunku. Daje to artyście korzyści w postaci zwiększenia liczby odtworzeń, zyskania większej grupy fanów oraz możliwości osiągnięcia większej popularności. Stąd dla twórcy, który pragnie rozwijać swoją karierę, tak ważne jest udostępnianie muzyki w dużych serwisach streamingowych oraz w sklepach internetowych.

Platformy te napędzają marketing muzyczny, więc nawet jeśli dany artysta nie osiąga dużych dochodów ze swojej muzyki, to sama jego obecność w tych serwisach przynosi mu pewne korzyści w postaci promocji i reklamy. Dla niektórych wykonawców streaming jest narzędziem, dzięki któremu użytkownik może zapoznać się z ich twórczością. Wiele osób poprzestanie na samym odtwarzaniu muzyki, jednak znajdą się też tacy, którzy sięgną po nośniki fizyczne lub dodadzą ich nagrania do playlisty na swoim urządzeniu.

Platformy streamingowe pozwalają użytkownikom na bieżące śledzenie nowości, a także na znalezienie muzyki słuchanej przed laty. To sprawia, że cieszą tak dużym zainteresowaniem nie tylko wśród zwykłych ludzi, którzy mają nieograniczony dostęp do ulubionych utworów, ale też wśród didżejów. Mimo iż serwisy te cieszą się ogromną popularnością, nie zabraknie zwolenników nośników fizycznych. Tak jak pojawienie się serwisu VOD czy Netflix zmieniło sposób oglądania telewizji, nie spowodowało jednak, że zamknięto kina, czy zaprzestano produkowania płyt DVD.

Przykłady serwisów streamingowych

Tidal

W promocji Tidal można skorzystać z takich opcji jak reklama w sieci, weryfikacja i edycja kont, a także rekomendacje do edytorów playlist.

Tidal jako jedyny oferuje rozszerzone formaty audio w swojej subskrypcji HIFI. Tymi formatami są:
- Format MQA (Master Quality Authenticated) - pozwala na odtwarzanie muzyki w możliwie najwyższej jakości. Nagrania brzmią dokładnie tak, jak powstały w studiu. Ten format zawiera rozwiązania oparte na całkiem nowym sposobie cyfrowego kodowania dźwięku, który został stworzony na podstawie tego, jak ludzie słyszą muzykę. Często dźwięk analogowy nie brzmi naturalnie po przekształceniu go na dźwięk cyfrowy. Format MQA eliminuje ten problem. Kierownictwo nad nim sprawuje Bob Stuart - pierwszy inżynier dźwięku, który otrzymał nagrodę Prince Philip Award od Królewskiej Akademii Inżynierii.
- Format Dolby Atmos - zapewnia odbiorcom przestronną formę dźwięku.

Użytkownicy subskrypcji HIFI w Tidal mają możliwość wyboru 4 rodzajów jakości odtwarzanej muzyki: normalną, wysoką, HIFI oraz Master. Mogą je również dowolnie zmieniać, korzystając z danych komórkowych oraz Wi-Fi.

Tidal nieustannie prowadzi prace nad rozwojem swojej aplikacji, których celem jest zwiększenie ilości utworów w jakości MQA oraz udostępnienie użytkownikom nowych funkcji.

Deezer

Deezer jest dosyć silną marką na międzynarodowym rynku streamingowym, dostępną w ponad 180 krajach. Korzysta z niego ponad 26 milionów użytkowników. Ma ok. 4 milionów subskrybentów. Jest to serwis streamingowy, najdłużej działający w Polsce. Jego strategia w znacznym stopniu oparta jest na współpracy z lokalnym rynkiem muzycznym. Ponadto Deezer współpracuje z gigantami technologicznymi jak np. Microsoft, Samsung, LG, czy BMW Mini w zakresie audio. Usługi streamingowe Deezer są zintegrowane z autorskimi odtwarzaczami, np. HTC lub Sony. Serwis streamingowy Deezer jest dostępny w ofertach niektórych operatorów, którzy oferują darmowy transfer danych w ramach konkretnej usługi.

Deezer posiada także subskrypcję HIFI. Jego oferta jest bardzo czytelna. Według dostawcy najłatwiejszym sposobem odtwarzania muzyki jest skorzystanie ze strony internetowej. Należy więc odpowiednio skonfigurować komputer, aby w sposób optymalny korzystać z zasobów znajdujących się w tym serwisie.

Spotify

Serwis Spotify współpracuje z różnymi producentami sprzętu elektronicznego. Jest również dostępny w ofertach różnych operatorów, którzy oferują darmowy transfer danych w ramach swoich usług. W Polsce z serwisu Spotify korzysta ok. 2,5 miliona użytkowników. Według statystyk z marca 2021 roku, w serwisie Spotify publikowanych jest ok. 60 tysięcy utworów dziennie. W przeliczeniu na rok daje to 22 miliony utworów rocznie. Dla wydawcy tysiąc odtworzeń jednego utworu oznacza przychód w przedziale od 3 do 5 dolarów. Jednak nie każdy wydawca dzieli się zyskiem z artystą.

W serwisie Spotify każdy użytkownik może utworzyć playlistę i sprawić, że stanie się ona popularna. Ta platforma posiada usługę Spotify for Artist, dzięki której playlista zostanie przygotowana w sposób profesjonalny. Najbardziej popularne playlisty można porównać do półek sklepowych, które są najbardziej widoczne, ponieważ zawierają one najchętniej odtwarzane utwory.

Spotify nie posiada jeszcze subskrypcji HIFI, jednak zapowiada pojawienie się takiej oferty. Póki co, udostępnia dwa strumienie: 128 kbps i 256 kbps, które przeznaczone są do odtwarzania przy pomocy przeglądarki internetowej. Po odpowiednim skonfigurowaniu komputera można słuchać muzyki w optymalnej jakości.

Serwis ten daje artyście możliwość bezpłatnego wydania płyty CD, co w tradycyjnej formie związane jest z pewnymi kosztami.

Bandcamp

W serwisie Bandcamp można znaleźć wiele gatunków muzyki, także niezależnej oraz niszowej. Wielu artystów oraz wydawców pozwala na bezpłatne odtwarzanie zamieszczanych utworów. Niektórzy udostępniają jedynie ich krótkie fragmenty. Inni nie umieszczają tam swojej muzyki, korzystając z tego serwisu na zasadzie katalogu, który jest dodawany do zinów lub udostępniany w sklepach stacjonarnych. Bandcamp pobiera 10-15% zysku ze sprzedaży muzyki. W czasie pandemii COVID-19 serwis ten organizował Bandcamp Friday, z których cały dochód pozostawał do dyspozycji artystów. Dyrektor serwisu, Ethan Diamond udostępnił dane, z których wynika, że zysk z pierwszych trzech Bancamp Friday wynosił 16,2 milionów dolarów. Dla wielu wykonawców była to znakomita okazja, aby wydać materiały premierowe, single, demo, nagrania koncertów, a także utwory archiwalne.

Czy do platform streamingowych należy przyszłość?

Nie wszyscy jednak zdołali przekonać się do streamingu. Obcowanie z muzyką nie jest już związane z posiadaniem fizycznego egzemplarza albumu, w tym książeczką ze zdjęciami artystów oraz tekstami piosenek. Niektórzy uważają, że sam odsłuch nigdy nie zastąpi im tych samych doznań, co posiadanie płyty winylowej. Inaczej mówiąc, muzyka stała się nienamacalna.

Poza tym, część artystów nie ma przekonania do subskrypcji. Trudniej też zdobyć licencję ze względu na aktualne prawo autorskie. Wiele osób uważa, że udział wykonawców w zyskach z odtworzeń jest dość niski w porównaniu do pozostałych form dystrybucji.

Serwisy streamingowe mają również pewne wady, jak chociażby konieczność ponoszenia kosztów, które generuje wysoki transfer danych. Minusem są także braki w bazie nagrań, co zależy od pozyskania przez wytwórnię praw do licencjonowania utworów w postaci cyfrowej. Znikanie albumów i dyskografii różnych artystów z usług portali streamingowych ma związek z tym, że twórcy czasem dokonują zmiany wytwórni. Decydując się na współpracę z inną wytwórnią, muszą zacząć wszystko od początku.

Problemem może być także wymóg dostępu do Internetu, co często stanowi spore utrudnienie dla użytkowników korzystających z zasięgu 3G. Plusem jest możliwość odtwarzania muzyki przy pomocy dowolnych urządzeń, jednak nie jest ona własnością odbiorcy, jak miało to miejsce w przypadku zakupu np. płyty CD. Aby posłuchać muzyki w serwisie streamingowym, należy wykupić subskrypcję, co dla niektórych użytkowników wydaje się mało atrakcyjnym rozwiązaniem.

Według raportu eksperta muzycznego Marka Mulligana, z płatnych subskrypcji korzysta ok. 15% użytkowników, spośród których większość stanowią osoby korzystające ze smartphonów. Natomiast nieaktywnych może być ponad 70% odbiorców serwisów takich jak Spotify czy Deezer.

Mimo tego, że platformy te nie są idealne, to do nich należy przyszłość, ponieważ dają odbiorcom możliwość słuchania wybranej muzyki w dowolnym miejscu i czasie. Możliwość korzystania z bogatych katalogów muzycznych z poziomu dowolnego urządzenia z dostępem do Internetu, jest ogromną wygodą. Trudno dziś wyobrazić sobie lepszy sposób słuchania ulubionej muzyki. Co więcej, streaming staje się coraz bardziej popularny, zwłaszcza wśród użytkowników smartphonów, których głównym źródłem słuchania muzyki jest Spotify, Tidal, czy Deezer. Także wielu operatorów oferuje streaming, stale wzbogacając swoje zasoby o kolejne utwory lub albumy różnych artystów.

Giganci tacy jak Mcrosoft, Google, czy Apple, dostrzegli potencjał streamingu. Konkurencją dla istniejących już serwisów streamngowych mogą być np. usługi Google Music, Xbox Music, All Access, czy iTunes Match.

Fakt, że wiele osób sięga wciąż do płyt winylowych, płyt CD, czy kolekcjonuje kasety magnetofonowe, nie będzie miał znaczącego wpływu na zmianę tego trendu. Według różnych prognoz, do 2030 roku streaming stanie się jedynym sposobem słuchania muzyki.
Dystrybutorzy muzyczni
Aby dostarczyć muzykę do serwisów takich jak Tidal, Spotify, czy wielu innych, artysta musi znaleźć dystrybutora lub agregatora. Może też skorzystać z usług specjalnych platform internetowych do tego przeznaczonych. Większość serwisów streamingowych wymaga takiego pośrednictwa. Gdyby nie było ono wymagane, w serwisach muzycznych znajdowałoby się wiele utworów o niskiej jakości, a korzystanie z nich byłoby mniej komfortowe dla użytkowników.

Dystrybutor przygotowuje indywidualną strategię dla każdego artysty. Zanim opublikuje jego utwory, weryfikuje je pod kątem jakościowym. Posiada też odpowiednie narzędzia do obróbki i poprawy jakości materiałów muzycznych. Ponadto podejmuje działania związane z promocją. Twórca nie musi więc martwić się o te aspekty, co w wielu przypadkach jest dużym udogodnieniem.

Dystrybutor utrzymuje bezpośrednie kontakty z edytorami, osobami odpowiedzialnymi za promocję w serwisach, a także z samymi serwisami cyfrowej muzyki. W przypadku różnych pytań czy problemów, artysta zawsze może się do niego zwrócić, np. o poprawę błędu w metadanych, co zdarza się dość często. Jeśli twórca posiada duży dorobek, dystrybutor może starać się o wykorzystanie dodatkowych możliwości eksponowania treści. Ponadto dystrybutorzy zapewniają dostęp do platform analitycznych, dzięki którym można śledzić dane z serwisów. Te wszystkie czynniki dają przewagę dystrybutorowi nad platformami internetowymi, które działają masowo i w sposób automatyczny agregują muzykę.

Zdarza się, że niektórzy dystrybutorzy naliczają wyskoki procent od dystrybucji. Artyści, którzy mają mały dorobek, zarobią dużo mniej niż np. wytwórnia, która ma bogaty katalog. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku, dystrybutor będzie miał tyle samo pracy.

Większość dystrybutorów sprawdza potencjał zarobkowy twórcy lub wybiera tylko taką muzykę, która pasuje do jego marki. W ten sposób upewnia się, że ma odpowiednie narzędzia, aby pomóc artyście w rozwijaniu jego kariery.

Swoje usługi oferują także managerowie, którzy mają podpisane umowy z dystrybutorami. Zajmują się oni pośrednictwem między dystrybutorem a artystą.

Aby dokonać dobrego wyboru, twórca powinien zapoznać się z ofertą przynajmniej kilku firm, zajmujących się cyfrową dystrybucją muzyki. Dobrym krokiem jest sprecyzowanie swoich oczekiwań i zastanowienie się, która opcja będzie w danym przypadku najlepsza.

Dystrybutorzy są otwarci na konsultacje przed podjęciem współpracy. Podczas takich spotkań, artysta ma możliwość zadania najbardziej nurtujących pytań, a także upewnienia się, że dany dystrybutor sprosta jego oczekiwaniom. Powinien przygotować odpowiednie materiały, a także plan działania. Zanim zdecyduje się na podjęcie współpracy z konkretnym dystrybutorem, powinien zapoznać się z treścią umowy. dystrybucja muzyki - umowa W przypadku, gdy w umowie znajdują się niezrozumiałe zapisy, należy skonsultować je z prawnikiem.

Twórca, który korzysta z usług dystrybutora, przez cały czas posiada prawa autorskie do swoich utworów. Udziela mu jedynie licencji. Oznacza to, że nie musi on przenosić autorskich praw majątkowych, które są osobiste i niezbywalne. To wynika z umowy, która jest zawierana podczas rejestracji. Stanowią też o tym regulaminy sprawdzonych serwisów streamingowych. Dystrybutor jest więc tylko pośrednikiem, który umieszcza w nich utwory danego artysty. Twórca może zatem w sposób dowolny zmieniać dystrybutorów.

Przed podpisaniem umowy, artysta powinien zapytać dystrybutora, o to, ilu klientów ma pod swoją opieką i upewnić się, że będzie miał on wystarczająco dużo czasu, aby zająć się dystrybucją jego twórczości.

Przykładami dystrybutorów muzycznych są:
Vinyllee.com
Distrokid
TuneCore
Reoutenote
SoundCloud
Ditto Music
Independent Digital
Emuzyka
ZPR
Celieve Digital
The Orchard
Agora

Umowa dystrybucyjna

Dystrybucja muzyki jest oparta na postanowieniach konkretnego porozumienia. Takim porozumieniem jest umowa dystrybucyjna, zawierana między muzykiem a firmą zajmującą się dystrybucją muzyki. Firma zobowiązuje się do dystrybucji materiału muzycznego dostarczonego jej przez muzyka. dystrybucja muzyki - modele współpracy Umowa dystrybucyjna opiera się na jednym z tych modeli. Model dystrybucyjny to taki, w którym współpraca między muzykiem a firmą jest ograniczona tylko do dystrybucji materiału muzycznego. Model wydawniczy i model 360° obejmują ponadto współpracę związaną z promocją artysty, jego działalnością i managamentem, a także z kreacją wizerunku, co wiąże się nakładami finansowymi ze strony przedsiębiorcy dystrybuującego muzykę. Zdarza się, że współpraca między muzykiem a firmą przebiega w oparciu o tzw. model mieszany. Oznacza to, że wychodzi ona poza model dystrybucyjny, nie będąc jednocześnie pełnym modelem wydawniczym. W zależności od postanowień umowy, firma dystrybuująca muzykę może również zmieniać stosowanie modelu dystrybucyjnego na model wydawniczy i odwrotnie. dystrybucja muzyki - umowa dystrybucyjna 1. Licencję na korzystanie z nagrań - dystrybutor musi posiadać odpowiednie uprawnienia, aby posługiwać się nagraniami zgodnie z założeniami umowy oraz udostępniania ich na platformach. Zakres tej licencji powinien być zbieżny z licencjami pośredników dystrybucyjnych oraz serwisów streamingowych. Dystrybutor ponosi wobec nich odpowiedzialność za posiadanie odpowiednich praw do dystrybuowanej muzyki. Podczas zawierania umowy, dystrybutor może wymagać od muzyków tzw. dowodu „wyczyszczenia praw” do nagrań, dzięki czemu będzie mógł swobodnie rozporządzać utworami przeznaczonymi do dystrybucji.

2. Licencję na wykorzystanie materiałów graficznych oraz promocyjnych - wykorzystanie informacji o albumie na stronie dystrybutora, czy chociażby umieszczenie okładki w serwisie streamingowym wymaga odpowiedniej licencji. Takie kwestie powinny być regulowane umową dystrybucyjną w celu uniknięcia konfliktów między dystrybutorem a członkami zespołu bądź innymi osobami, posiadającymi uprawnienia do materiałów graficznych i promocyjnych.

3. Zapis dotyczący wynagrodzenia - muzyk ma prawo do otrzymania stosownego wynagrodzenia za udzielenie dystrybutorowi odpowiednich licencji, dzięki którym dystrybutor czerpie korzyści finansowe z dystrybucji utworów muzycznych artysty. Wynagrodzenie przeważnie stanowi pewien procent od dochodu uzyskanego z tytułu dystrybucji. Wyższe stawki przysługują muzykowi w przypadku modelu dystrybucyjnego. Jest to związane z ponoszeniem mniejszych kosztów oraz ryzyka przez dystrybutora niż w przypadku modelu wydawniczego i 360°. Ważnym aspektem umowy dystrybucyjnej jest określenie, jak często dystrybutor będzie zdawał raporty z dochodów uzyskanych z tytułu dystrybucji, a także jak często będzie wypłacał wynagrodzenie artyście. Te kwestie powinny współgrać z umowami, które dystrybutor zawarł z pośrednikami oraz serwisami streamingowymi, gdyż te podmioty informują go o wysokości dochodów z dystrybucji. Na ich podstawie może on złożyć raport artyście oraz wypłacić mu należne wynagrodzenie.

4. Określenie czasu, na który zostanie zawarta - umowa dystrybucyjna może być zawarta na czas określony lub nieokreślony. W tym punkcie ustala się również okres wypowiedzenia umowy, który zazwyczaj jest krótki. Pozwala to na szybkie zakończenie współpracy między muzykiem a dystrybutorem.

Ponadto umowa dystrybucyjna może zawierać:
- Zapis dotyczący promocji - zaoferowanie działań promocyjnych ze strony dystrybutora może być atutem w negocjowaniu warunków umowy.
- Zapis dotyczący zarządzania treściami - taki zapis w umowie daje dystrybutorowi prawo do zarządzania treściami w różnych serwisach internetowych. Pozwala to na ochronę zamieszczanej muzyki przed nadużyciami, np. przed rozpowszechnianiem jej bez zgody artysty.
- Zapis dotyczący zakresu odpowiedzialności muzyka - zapis ten powinien zawierać deklarację ze strony artysty, że ma on wyłączne prawa do dystrybuowanych materiałów. Taką wyłączność można uzyskać poprzez „wyczyszczenie do nich praw”. Dystrybutor musi mieć gwarancję, że osoba trzecia nie zgłosi swoich praw do zamieszczanych treści, ponieważ skutkowałoby to poniesieniem przez niego odpowiedzialności, a także zablokowaniem dystrybucji.
- Zapis dotyczący poufności - strony nie powinny wyjawiać wrażliwych informacji takich jak przeprowadzone negocjacje oraz ustalone warunki umowy, ponieważ to mogłoby skutkować utratą potencjalnych dochodów w przyszłości. W tym punkcie powinny zostać określone konsekwencje ujawnienia tychże danych (np. kara finansowa).
- Zapis o pierwszeństwie dystrybutora dotyczący kolejnych nagrań - jeśli dystrybutorowi zależy na dłuższej współpracy z danym artystą, w umowie może zostać zawarty zapis o jego pierwszeństwie do dystrybucji kolejnych nagrań nie objętych aktualną umową.

Umowa dystrybucyjna jest najprostszą formą współpracy między muzykiem a dystrybutorem. Ze względu na to, że często łączy się model dystrybucyjny i wydawniczy, w umowie dystrybucyjnej mogą znaleźć się postanowienia, które nawiązują do innych modeli. Umowa dystrybucyjna może regulować różne aspekty współpracy, a także dostosowywać je w zależności od potrzeb i oczekiwań muzyka oraz dystrybutora.

Preferowani partnerzy dystrybucyjni serwisu YouTube

Serwis YouTube posiada katalog agregatorów (preferowanych partnerów dystrybucyjnych), którzy działają zgodnie z ustalonymi przez serwis metodami dotyczącymi kwestii biznesowych oraz technicznych. Mogą oni wdrażać odpowiednie integracje systemu, aby dostęp do produktów muzycznych był łatwiejszy. Każdy z nich musi przedstawiać klientom ofertę dotyczącą dostarczania treści oraz usług zarządzania w tym serwisie. Oferta ta zawiera dostarczanie utworów muzycznych, zarządzanie zasobami artysty, a także zarządzanie prawami w Content ID. Preferowani dystrybutorzy serwisu YouTube mają obowiązek udostępniania klientom raportów o przychodach oraz o użytkowaniu, które dotyczą ich zasobów w YouTube i YouTube Music. Przekazują im także zapłatę w odpowiednim terminie.

Preferowany dystrybutor musi dostarczać do YouTube i YouTube Music ponad 50 tysięcy utworów audio oraz 50 tysięcy nagrań dźwiękowych. Za pomocą DDEX może przesyłać identyfikatory artystów, a także w sposób automatyczny tworzyć ich oficjalne kanały. Posiada swoje konto CMS i w sposób samodzielny zarządza zarówno roszczeniami z systemu Content ID jak też pozostałymi jego elementami. Nie może zlecić firmie zewnętrznej zarządzania kontem CMS. Każdy preferowany dystrybutor serwisu posiada certyfikat ukończenia odpowiednich kursów YouTube.

Agregatorzy muzyczni

Agregator muzyki (agregator lub dystrybutor treści cyfrowych) to firma, która zajmuje się dystrybucją oraz promocją utworów danego artysty, a także świadczy kompleksowe usługi marketingowe w sieci. Innymi słowy, jest to przedsiębiorstwo, które rozpowszechnia, a więc dostarcza i publikuje muzykę w platformach strumieniowych, np. w YouTube. Z agregatorami muzycznymi współpracują nie tylko doświadczeni artyści, ale też ci twórcy, którzy znajdują się na początku swojej kariery. Z każdym rokiem rośnie liczba twórców, którzy pragną zarabiać na swojej muzyce. Wysokie zapotrzebowanie na agregatorów muzyki sprawiło, że takie firmy zaczęły działać. dystrybucja muzyki - zakres działań Dystrybucja muzyki obejmuje nie tylko publikowanie utworów danego artysty, ale także wszelkie działania, dzięki którym jego profil będzie bardziej widoczny w danym serwisie. Agregatorzy muzyczni pomagają dotrzeć artyście do nowych odbiorców. Najczęściej dokonują tego poprzez pomoc w dotarciu na playlisty, ponieważ odbiorcy bardzo chętnie do nich sięgają. Warto przyjrzeć się różnym agregatorom muzycznym, ponieważ każdy z nich oferuje inny zakres usług.

Warunki współpracy z agregatorem muzycznym zależą od różnych czynników, takich jak modelu współpracy (dystrybucyjnego, wydawniczego, czy 360°), gatunku tworzonej muzyki oraz wielkości katalogu. W zależności od tych czynników, agregatorzy przygotowują indywidualną ofertę dla każdego artysty.

Istnieją dystrybutorzy, którzy łączą ze sobą model wydawniczy i 360°. Są to tzw. hybrydy. Proces dystrybucji muzyki może np. odbywać się w sposób automatyczny, ale ostatecznie to oni decydują o tym, czy muzyka danego artysty zostanie umieszczona na platformie, czy też nie.

Dla artysty, który posiada małe grono odbiorców i nie jest pewien, czy jego utwory będą cieszyły się dużą popularnością, korzystniejszym rozwiązaniem będzie wybór pośrednika, który będzie od niego pobierał pewien procent od uzyskanego przychodu. Jeśli osiągnie sukces, może zmienić formę rozliczenia i zdecydować się na opłacanie abonamentu. Wielu pośredników udostępnia taką możliwość.

Przy współpracy z agregatorami muzyki zalecane jest wykorzystanie modelu 360°. Taka współpraca przynosi artyście korzyści w postaci większej popularności, możliwości zbudowania bazy fanów, a także lepszych warunków finansowych, co bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia byłoby trudne do osiągnięcia. Dlatego dobrym pomysłem jest skorzystanie z kompleksowych usług profesjonalnego agregatora muzycznego.

Za świadczone usługi, agregatorzy pobierają stałą opłatę bądź pewien procent tantiem artysty. Każdy agregator proponuje inne stawki, dlatego warto zapoznać się z różnymi ofertami, aby dokonać właściwego wyboru.

Opłaty za usługi agregatorów są zróżnicowane, np. w Distrokid dokonuje się płatności raz w roku w wysokości 19,99$. Daje to możliwość publikowania nielimitowanej liczby albumów lub singli. W TuneCore zaś, opłata za pierwszy rok publikacji albumu wynosi 29,99$, a za kolejne lata 49,99$. Opłata za singiel wynosi 9,99$ rocznie. W przypadku obu tych serwisów, wszystkie pieniądze zarobione z odtworzeń muzyki, wypłacane są artyście.

Dostępne są specjalne kalkulatory, dzięki którym można obliczyć, ile wyniesie wynagrodzenie artysty z tytułu odtwarzania jego muzyki. Są to np. Streaming Royality Calculator, czy Omni Calculatora. Każdy serwis streamingowy inaczej rozlicza się z wykonawcami, np. Spotify przedstawia zestawienie z ostatnich 30 dni, zaś iTunes z dwóch lub trzech miesięcy.

Dzięki agregatorom muzycznym, utwory danego artysty mogą pojawić się w wielu popularnych serwisach muzycznych takich jak: Tidal, Spotify, Amazon, czy Apple Music.

Promocja muzyki w sieci sprawi, że stworzone utwory muzyczne będą stale reklamowane. Dzięki temu zostaną one wyróżnione, zyskają większą popularność i dotrą do większej grupy odbiorców. Ważne jest również publikowanie treści w social mediach, planowanie tras koncertowych oraz spotkań z dziennikarzami. Artysta powinien określić grupę docelową, do której będzie kierował swoje wydania. Odpowiednio przygotowana strategia promocyjna pozwoli na zwiększenie tej grupy. Dobrą praktyką jest umieszczanie w pierwszej kolejności promujących singli, a dopiero później całego albumu. Celem działań promocyjnych jest sprawienie, aby twórczość danego wykonawcy cieszyła się długotrwałym zainteresowaniem ze strony odbiorców.

Metadane muszą być przesyłane w odpowiednim formacie. Wymagany format różni się w zależności od agregatora. Serwisy muzyczne wymagają także odpowiednich formatów plików audio, plików graficznych oraz innych specyfikacji. Agregatorzy znają te wymagania, mogą więc pomóc przy wyborze odpowiednich formatów. Pliki z muzyką muszą mieć wysoką jakość. Najczęściej wymagane są pliki FLAC lub WAV, ponieważ są one bezstratne.

Żaden z popularnych serwisów cyfrowych nie posiada w ofercie dla osób prywatnych usługi bezpośredniego licencjonowania. Wiązałoby się to z dużym nakładem środków finansowych na administrację. W przypadku mało znanych artystów byłoby to nieopłacalne, ponieważ koszty przewyższałyby zyski ze sprzedaży oraz z odtworzeń muzyki. Serwis Spotify rozważa wprowadzenie usługi bezpośredniego licencjonowania dla popularnych wykonawców.

Automatyczne platformy internetowe do dystrybucji muzyki

Dystrybutor w postaci platformy internetowej nie sprawdza muzyki danego artysty. Nie zajmuje się też jej promocją ani nie wspiera ekspozycji treści. Oznacza to, że wszystkie utwory dodane w jednym dniu przez różnych artystów trafiają do tzw. jednego worka. Cały proces dostawy nie jest skomplikowany i odbywa się wyłącznie przy pomocy platformy. Nie wymaga to żadnych formalności ani podpisywania umowy. Wystarczy jedynie wyrażenie zgody na stronie. Przykładami takich platform internetowych są: Distrokid, Tunecore, czy DittoMusic.

Na większości platformach internetowych nie ma możliwości zmiany metadanych, takich jak dane artysty lub utworu. W przypadku popełnienia błędu należy usunąć utwór i dodać go ponownie, co wiąże się z utratą statystyk jak np. liczba odtworzeń oraz z tym, że trzeba go będzie od nowa promować. Co więcej, dodawanie muzyki na platformie jest płatne. Należy zwrócić uwagę, czy jest to osobna opłata za każdą dostawę, czy abonament, który pozwala na dodanie nielimitowanej ilości utworów.

Czas dostawy jest dosyć krótki i zajmuje zwykle około 72 godzin, choć zdarza się, że utwór jest widoczny na platformie już po kilku godzinach. Automatyczne platformy internetowe często mają w ofercie dodatkowe usługi, np. obsługę tantiem, bazę stacji radiowych oraz różne pakiety promocyjne. Pozycjonowanie utworu na playlistach może sprawić, że stanie się on bardzo popularny. Jednak dla CD Baby czy TuneCore ważniejsza jest ilość utworów, a nie ich jakość, co daje małe szanse na ich wypromowanie.

Należy zwrócić uwagę na to, jak długo utwór będzie widoczny w serwisie - czy będzie to czas nieokreślony, czy też został określony termin, po którym utwór zostanie automatycznie usunięty. Warto sprawdzić, czy agregator nalicza dodatkową opłatę, aby utwór był stale widoczny w serwisie.

Agregatory wymagają od wykonawcy praw do publikowanych utworów. Wykonawca musi być autorem muzyki, ewentualnie może ją kupić od producenta. Utwory muzyczne udostępniane przez artystę, które nie są jego dziełem, zostaną odrzucone.

Podobnie przedstawia się sytuacja w przypadku sampli (motywów z innych utworów, które powstały pod koniec lat 70). W polskim prawie kwestia sampli nie jest do końca uregulowana. Można więc spotkać się z różnymi poglądami na ten temat. Według Trybunału Sprawiedliwości UE w wyroku z 29 lipca 2019 r. o sygnaturze akt C-476/17, sample, które nie mają zgody autora oryginalnego utworu, mogą być uznane za dozwolone tylko wtedy, gdy nie można w nich rozpoznać oryginalnego brzmienia. W takim przypadku trudno udowodnić wykonawcy, że z niego korzystał. W przeciwnym razie artysta może ponieść odpowiedzialność z tytułu art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w postaci np. wypłaty odszkodowania autorowi oryginalnego utworu. Zatem tylko za zgodą osoby posiadającej prawa do oryginalnego utworu, można użyć sampla, którego da się rozpoznać.

W przypadku tego modelu cały przychód z odtworzeń należy się artyście, chyba że platforma pobiera dodatkowe opłaty, na co należy zwrócić uwagę. Dla przykładu CdBaby pobiera opłatę za dystrybucję w wysokości 9% przychodów oraz opłatę za kod UPC, który jest niezbędny przy dostawie.

Artysta musi odprowadzić podatek od przychodów uzyskanych ze streamingu. Twórca zarabia poprzez udzielanie licencji na utwory. Przysługuje mu również prawo do odliczenia 50% kosztów uzyskania przychodu. Warto zastanowić się, czy korzystniej będzie zapłacić podatek przy rozliczaniu z europejską, czy z amerykańską firmą. Agregatory zagraniczne niebędące polskimi rezydentami podatkowymi, wypłacając tantiemy polskiemu twórcy, potrącają tzw. witholding tax, czyli podatek u źródła. Wysokość tego podatku może sięgać nawet 20%. Po przedstawieniu certyfikatu rezydencji podatkowej można zmniejszyć kwotę tego podatku. Do tego dochodzi jeszcze kwestia podatku dochodowego, który należy odprowadzić od przychodów uzyskanych z agregatorów. Polskie przedsiębiorstwa muszą przygotowywać formularz PIT dla osób fizycznych, natomiast zagraniczne firmy takiego obowiązku nie mają. W związku z tym artysta korzystający z usług zagranicznego agregatora, sam musi wyliczyć i potrącić sobie podatek dochodowy ze swoich tantiem.

Przykładami automatycznych platform internetowych do dystrybucji muzyki są:

Distrokid

Distrokid oferuje nielimitowany abonament w kwocie 19,99$ rocznie, w ramach którego można udostępniać nielimitowaną ilość utworów w serwisach streamingowych. Należy pamiętać o tym, że trzy dodawane utwory, których łączny czas nie przekaracza 10 minut, są liczone jako jeden utwór. Wydanie EP obejmuje od 4 do 6 utworów. Jest to więc odtwarzanie rozszerzone. Za album uważa się 6 lub więcej dodawanych utworów. Osoby, które chcą obsługiwać więcej niż jednego artystę, mogą skorzystać z planu Musican Plus, który kosztuje 35,99$. Płatności można dokonywać przy pomocy tradycyjnego przelewu, poprzez dodanie swojego konta bankowego lub Paypal, a także przy pomocy czeku w formie papierowej. Distrokid jest pośrednikiem polecanym przez serwis Spotify. Umowa bądź licencja obejmuje dystrybucję cyfrową oraz prowadzenie kanału w serwisie YouTube. W zakres umowy licencyjnej nie wchodzi management, dystrybucja telewizyjna, radiowa, ani fizyczna. Artysta ma możliwość wyboru serwisów i sklepów, w których jego muzyka zostanie opublikowana. Twórca może także dowolnie usuwać swoje utwory i przesyłać je ponownie, np. po wprowadzeniu w nim jakichś zmian. Jest to możliwe dzięki temu, że nie ma limitu ilości przesyłanych plików. Dochód uzyskany z odtwarzania muzyki, w całości przysługuje artyście. W tym serwisie jest możliwość podzielenia przychodów między artystów. Jeśli utwór bądź album został nagrany we współpracy z innym artystą (lub artystami), procent przychodów może zostać podzielony w sposób automatyczny. Jedynym warunkiem jest posiadanie przez współpracownika konta w Distrokid. Jeśli artysta wyśle zaproszenie swoim współpracownikom, otrzymają oni 50% zniżki. dystrybucja muzyki - czas dostawy Opcja ustawienia przyszłej daty opublikowania muzyki w serwisach jest dostępna tylko dla osób korzystających z konta Musicans Plus. Istnieje również możliwość ustawienia wstecznej daty dla wydanych wcześniej albumów bądź utworów. Distrokid ustawia domyślną cenę dla wszystkich utworów danego artysty. Autor może ją zmienić w przypadku platformy iTunes (gdzie domyślna cena singla wynosi 0,99$), Amazon oraz Google Play. Posiadanie konta w Distrokid daje korzyść w postaci natychmiastowej weryfikacji Spotify, która w tym przypadku jest bezpłatna. Jest to weryfikacja ekskluzywna, dzięki której w profilu Spotify artysty, pojawia się niebieski haczyk, świadczący o zweryfikowaniu. Dzięki temu można uzyskać dostęp do zespołu kontroli wykonawców Spotify. Dostępna jest również strona z biografią artysty. W przypadku innych dystrybutorów, aby uzyskać weryfikację Spotify, należy przejść przez proces aplikacji i czekać na weryfikację. Twórca korzystający z serwisu Spotify, może zarejestrować się w Distrokid, nie tracąc liczby odtworzeń swoich utworów.

Utwory wykonawców korzystających z konta Distrokid, są również identyfikowane w aplikacji Shazam.

W przypadku, gdy artysta nie uiści rocznej opłaty, jego muzyka zostanie usunięta ze wszystkich sklepów. Usunięte zostaną również wszystkie przysługujące mu tantiemy. Zabezpieczenie przed taką sytuacją daje usługa Leave a Legacy. Jej koszt wynosi 29$ za singiel i 49$ w przypadku większej ilości utworów lub albumu. Jest to opłata jednorazowa i musi być opłacana każdorazowo za nowy singiel lub album. Dzięki tej usłudze twórca będzie miał prawo do tantiem, nawet gdy jego członkostwo wygaśnie.

TuneCore

Serwis ten pobiera stałą opłatę w wysokości 9,99$ za singiel i 29,99$ za album rocznie. Twórca ma możliwość wyboru serwisów i sklepów, w których jego muzyka zostanie opublikowana. Artysta może usuwać swoje utwory, jednak gdy zechce dodać je ponownie, znów będzie musiał zapłacić za ich opublikowanie. Dochód uzyskany z odtwarzania muzyki, w całości przysługuje artyście. Płatności można dokonywać poprzez dodanie swojego konta bankowego lub Paypal. dystrybucja muzyki - tunecore TuneCore daje możliwość bezpłatnego ustawienia przyszłej daty opublikowania muzyki w serwisach. Ustawia także domyślną cenę dla wszystkich utworów danego artysty. Autor może ją zmienić tylko w przypadku serwisów iTunes oraz Amazon. Artyści, którzy w ciągu roku zarobili 870$, mają możliwość uzyskania zaliczki na przyszłą sprzedaż muzyki. Zaliczka ta będzie spłacana w sposób automatyczny z przychodów ze sprzedaży. TuneCore posiada także usługę kopiowania dysków, dzięki której można produkować płyty CD, czy DVD. W jego ofercie znajdują się bezpłatne szablony płyt. Ponadto obsługuje formaty CorelDRAW, Adobe Photoshop, Adobe InDesign, czy QarkXPress. Jest również możliwość sprawdzenia daty dostawy, jej wyceny oraz kosztów wysyłki. Tunecore nie zajmuje się fizyczną sprzedażą płyt CD. Można natomiast skorzystać z serwisu Amazon, który umożliwia artyście sprzedawanie ich w sposób bezpośredni.

TuneCore wysyła mailowe powiadomienie przed i po dacie odnowienia opłaty za single i albumy. Jeśli artysta nie dokona płatności, jego muzyka zostanie usunięta ze wszystkich serwisów.

SoundCloud

Jest to serwis internetowy, który stale pracuje nad powiększeniem katalogu swoich usług. Dystrybucja muzyki przy pośrednictwie SoundCloud opłaca się posiadaczom konta premium, gdyż mogą oni przesyłać swoje utwory w nielimitowanej ilości, a także mają dostęp do szczegółowych statystyk. Serwis ten umożliwia dystrybucję muzyki do Spotify oraz Apple Music. W wersji testowej dostępna jest także usługa, która jest częścią programu SounCloud Premier. Użytkownicy korzystający z tej usługi, będą mieli pełne prawa do swoich utworów. Nie będą również ponosili dodatkowych opłat za publikowanie swojej muzyki w sklepach oraz serwisach streamingowych. Uzyskany dochód będzie im przysługiwał w całości. Na wypłaty nie będzie trzeba długo czekać. Będą one wypłacane regularnie. Nie będzie też progu minimalnego. Usługę tę mogą testować osoby korzystające z kont Pro i Pro Unlimited. Muszą jednak spełnić następujące kryteria:
- ukończone 18 lat
- brak kar ani ostrzeżeń za naruszenie praw autorskich w obrębie serwisu
- posiadanie pełnych praw do publikowanej muzyki
- ponad 1000 odtworzeń w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Niemczech, Francji, Irlandii, czy Holandii.

Nie wiadomo jeszcze, czy powyższe ograniczenia będą obowiązywały po zakończeniu fazy testów. Być może zostaną zmienione, aby z tej usługi mogło korzystać większe grono użytkowników. Roczne opłaty za konta SoundCloud są wyższe niż w przypadku innych serwisów.

Independent Digital

Independent Digital jest polskim agregatorem cyfrowym. Z jego usług korzysta ponad 500 partnerów. Firma ta współpracuje z niezależnymi wytwórniami, takimi jak: Polskie Radio, Asfalt Records, Green Star, Prosto Label, czy Wielkie Joł. To, co wyróżnia Independent Digital, to oprócz przesyłania treści do serwisów muzycznych, praca nad katalogiem utworów, który jest konsultowany m in. z edytorami playlist streamingowych. Independent Digital nie pobiera opłat za udostępnianie muzyki w serwisach strumieniowych. Rozliczenia mają formę indywidualną i dokonywane są na podstawie udziału w zyskach, którego wysokość zależy od kilku czynników, np. od ilości udostępnianych utworów.

Independent Digital posiada szeroką ofertę dotyczącą statystyk. Udostępnia swoim klientom dane finansowe oraz dzienne statystyki, które podzielone są na ramy czasowe, terytoria, a także serwisy. Te wszystkie dane klienci mogą eksportować do PDF, czy CSV. Umowa bądź licencja obejmuje dystrybucję cyfrową oraz prowadzenie kanału w serwisie YouTube. W zakres umowy licencyjnej nie wchodzi management, dystrybucja telewizyjna, radiowa, ani fizyczna.

Amuse

Amuse w początkowej fazie była to jedynie aplikacja, którą można było obsługiwać przy pomocy telefonu. Obecnie można korzystać z Amuse, korzystając z przeglądarki internetowej w komputerze. Jest to serwis, który nie pobiera opłat za dodawanie muzyki. Dodane utwory są dostępne w najbardziej popularnych serwisach streamingowych, np. w Spotify oraz sklepach z muzyką cyfrową jak np. Google Play, czy iTunes. Dystrybucja muzyki nie zawsze obejmuje jej promocję oraz ekspozycję na playlistach i tak jest właśnie w tym przypadku. Utwór może pojawić się w popularnym serwisie razem z wieloma innymi utworami innych wykonawców. Dochód z odtworzeń oraz pobrań muzyki, w całości przysługuje artyście, jednak zarobione pieniądze można wypłacić dopiero po uzbieraniu 10$. Jest to dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą, aby ich muzyka była dostępna w serwisach streamingowych bez dużego wkładu finansowego. Czas publikacji utworów wynosi ok. 3 tygodnie. W przypadku płatnych serwisów czas oczekiwania jest znacznie krótszy.

Ditto Music

Ditto Music zajmuje się aspektami technicznymi i prawnymi, które są związane ze sprzedażą praw do muzyki konkretnego artysty. Posiada również narzędzia marketingowe oraz strategie mediów społecznościowych, które pomagają w dotarciu do większej liczby odbiorców. Jest to dobra oferta dla początkujących artystów, którzy nie mają doświadczenia w eksponowaniu treści w serwisach streamingowych. Zrozumienie wszystkich aspektów technicznych zajmuje sporo czasu, przez co zostaje go mniej na rozwijanie swojej pasji. Ditto Music daje artystom możliwość skupienia się na tworzeniu muzyki. Artysta może zatem odnieść sukces, nie znając się na sprawach technicznych oraz prawnych, związanych z dystrybucją muzyki.

Reoutenote

Reoutenote oferuje darmowy plan, bez pobierania stałej opłaty. Pobiera część wynagrodzenia artysty z serwisów streamingowych. Umowa bądź licencja obejmuje dystrybucję cyfrową oraz prowadzenie kanału w serwisie YouTube. W zakres umowy licencyjnej nie wchodzi management, dystrybucja telewizyjna, radiowa, ani fizyczna.

Pozostali dystrybutorzy muzyczni, to m.in.: LANDR, EmuBands, Record Union.